Czy na biegunie północnym naprawdę ktoś żyje poza niedźwiedziem polarnym? Tak – i to całkiem sporo. Region arktyczny to nie jeden punkt na mapie, ale cały świat lodu, morza i tundry, w którym funkcjonuje zaskakująco złożony ekosystem. Poniżej zebrano najważniejsze gatunki zwierząt Arktyki, z naciskiem na te, które realnie można spotkać podczas wypraw polarnych – od majestatycznych ssaków morskich po maleńkie bezkręgowce, bez których ten system by się rozpadł. To praktyczna mapa fauny północy, przydatna zarówno przed pierwszym rejsem w okolice Svalbardu, jak i przy planowaniu bardziej ambitnej wyprawy w strefę lodu.

Gdzie właściwie żyją „zwierzęta bieguna północnego”

Warto na start uporządkować pojęcia. Sam geograficzny biegun północny to punkt na środku Oceanu Arktycznego, zwykle pokryty dryfującym lodem. Pojawiają się tam głównie gatunki przyciągane przez lód morski, ale nie funkcjonuje tam stała populacja lądowych zwierząt – nie ma tam ani stałego lądu, ani roślin.

Większość kojarzonych z biegunem północnym zwierząt żyje w szerszym regionie Arktyki: na obrzeżach Oceanu Arktycznego, w strefie tundry i w wodach otaczających lód. Obejmuje to m.in. Svalbard, Grenlandię, północ Kanady, Alaskę, rosyjską Syberię oraz morza arktyczne.

Fauna „bieguna północnego” to w praktyce fauna całej Arktyki – od dryfujących krawędzi lodu po skaliste wybrzeża Svalbardu i grenlandzkie fiordy.

Najbardziej znany lokator: niedźwiedź polarny

Niedźwiedź polarny (Ursus maritimus) to symbol Arktyki i jedno z największych drapieżników lądowych na Ziemi. Wbrew pozorom nie jest „zwierzęciem lądowym” – biologicznie zaliczany bywa do ssaków morskich, bo prawie całe życie spędza na lodzie i w wodzie.

Poluje głównie na foki, wykorzystując dziury oddechowe w lodzie. Może godzinami czekać w bezruchu, aż ofiara wynurzy się po powietrze. Świetnie pływa – znane są przypadki przepływania dystansów ponad 80–100 km bez odpoczynku, w zimnej wodzie, w której człowiek przeżyłby najwyżej kilkanaście minut.

Podczas rejsów ekspedycyjnych w okolice bieguna północnego niedźwiedzie obserwuje się najczęściej na krawędzi lodu, w pobliżu kolonii fok lub na lodowych krach dryfujących w rejonie Svalbardu i Grenlandii.

Ssaki morskie Arktyki – wieloryby, foki i morsy

Oceany wokół bieguna północnego stanowią dom dla imponującej grupy ssaków morskich. Dla wielu osób to właśnie one są głównym magnesem wypraw w wysokie szerokości geograficzne.

Wieloryby arktyczne

W wodach Arktyki żyje kilka gatunków wielorybów, z których najbardziej charakterystyczne są:

  • Wieloryb grenlandzki (płetwal grenlandzki, Balaena mysticetus) – typowo arktyczny, długowieczny gatunek, osiągający ponad 15 m długości. Nie migruje tak daleko jak inne wielkie wieloryby, trzyma się zimnych wód.
  • Narwal (Monodon monoceros) – znany z „rogu”, czyli przerośniętego kła samców. Występuje głównie w wodach Grenlandii i Kanady. Uważany jest za jeden z najbardziej „północnych” waleni.
  • Białucha (Delphinapterus leucas) – biały wieloryb bez grzbietowej płetwy, często spotykany w fiordach i przy lodzie. Tworzy zgrane, hałaśliwe stada.

Do Arktyki w sezonie letnim zaglądają również migrujące gatunki, jak płetwal błękitny, płetwal karłowaty czy długopłetwiec oceaniczny (humbak). Zachodzą głównie w bogate w pożywienie rejony Morza Grenlandzkiego, Morza Beringa czy na północ od Islandii.

Foki i morsy

Na arktycznym lodzie i przy jego krawędziach spotkać można kilka ważnych gatunków:

  • Foka obrączkowana – główna ofiara niedźwiedzia polarnego, licznie występująca przy lodzie.
  • Foka grenlandzka – znana z młodych o śnieżnobiałym futerku, choć te ogląda się raczej na zdjęciach niż w trakcie wypraw.
  • Foka brodata – charakterystyczna dzięki „wąsom”, często widywana na krach lodowych niedaleko statków ekspedycyjnych.
  • Mors (Odobenus rosmarus) – ciężki, masywny ssak z długimi kłami. Tworzy duże, hałaśliwe skupiska na plażach i lodzie przybrzeżnym.

Morsy żywią się głównie mięczakami i bezkręgowcami dennymi. Podczas rejsów po Arktyce często obserwuje się je, gdy wylegują się na krach lub zbierają w gęste „kupki” na żwirowych plażach Svalbardu.

Ssaki lądowe – życie na tundrze

Bardziej „klasycznych” zwierząt lądowych trzeba szukać nie na samym biegunie, lecz w strefie tundry, na obrzeżach Oceanu Arktycznego. To one są realnym towarzyszem pieszych wędrówek po północnych wybrzeżach.

Najbardziej charakterystyczne gatunki to:

  • Piżmowół (Ovibos moschatus) – masywny ssak kopytny o długiej sierści, przypominający skrzyżowanie owcy z bizonem. Spotykany m.in. na Grenlandii i w Kanadzie.
  • Renifer (karibu) – obecny w różnych podgatunkach w całej Arktyce, od Skandynawii po Amerykę Północną.
  • Lemingi – małe gryzonie, będące jednym z filarów arktycznego łańcucha pokarmowego; ich liczebność „faluje” cyklicznie, co wpływa na populacje drapieżników.
  • Lis polarny – niewielki drapieżnik, zimą biały, latem szaro-brązowy. Często kręci się w pobliżu kolonii ptaków.

Wysoko na północy brak drzew nie oznacza braku życia. Tundra „żyje nisko” – w mchach, porostach i niskich krzewinkach, z czego korzystają renifery, piżmowoły i cała armia drobnych gryzoni.

Ptaki Arktyki – sezonowi mieszkańcy bieguna

Ptaki to najbardziej sezonowi lokatorzy północy. Większość z nich spędza tu tylko kilka miesięcy w roku, intensywnie żerując i rozmnażając się w krótkim, arktycznym lecie.

Podczas letnich wypraw w okolice bieguna północnego i wysp arktycznych często obserwuje się:

  • Alki (alki, nurzyki, maskonury) – ptaki nurkujące, tworzące ogromne kolonie lęgowe na klifach.
  • Burzyki i fulmary – typowe ptaki morskie, krążące nad statkami i krawędzią lodu.
  • Bernikle i gęsi – przylatują na lęgi z bardziej umiarkowanych szerokości geograficznych.
  • Sowy śnieżne – nie wszędzie częste, ale charakterystyczne dla otwartych przestrzeni tundry.

Na krawędzi lodu i w miejscach obfitości ryb pojawia się też niedźwiedź polarny, przyciągany zapachem padliny i odpadków z ptasich kolonii. Dla obserwatorów przyrody to jedno z najciekawszych miejsc, bo gromadzi się tam wiele gatunków w jednym punkcie.

Ryby i bezkręgowce – niewidzialny fundament ekosystemu

Podczas turystycznej wyprawy w okolice bieguna północnego rzadko ogląda się życie pod lodem bezpośrednio. Mimo to właśnie ono utrzymuje przy życiu cały „widoczny” świat niedźwiedzi, fok i wielorybów.

Życie w lodzie morskim i pod nim

Arktyczny lód morski to nie „martwa bryła”. W jego strukturze i na jego spodniej powierzchni rośnie warstwa glonów i mikroorganizmów – to tak zwany lód algowy. Stanowi on bazę dla:

  • małych skorupiaków (np. widłonogi),
  • kryla arktycznego,
  • larw różnych bezkręgowców.

Na nich żerują ryby arktyczne, m.in. dorsze arktyczne (Boreogadus saida) i inne gatunki przystosowane do życia w ekstremalnie zimnej wodzie. Te z kolei są pokarmem dla fok, ptaków nurkujących i wielorybów.

Bez krążenia energii na tym poziomie nie byłoby spektakularnych spotkań z narwalami, humbakami czy niedźwiedziami polarnymi. Z punktu widzenia obserwatora przyrody to „niewidzialna” warstwa systemu, ale absolutnie kluczowa.

Ciekawostki o zwierzętach bieguna północnego

Niektóre przystosowania arktycznych gatunków brzmią jak opowieści science fiction, ale stoją za nimi konkretne mechanizmy biologiczne.

  • Antyodmrożeniowa krew ryb – u części ryb arktycznych stwierdzono specjalne białka zapobiegające zamarzaniu krwi, działające jak naturalny „płyn niezamarzający”.
  • Zmieniające się futro – lis polarny i zając polarny zmieniają barwę futra sezonowo: biel zimą, bardziej stonowane barwy latem, co pomaga przetrwać zarówno mróz, jak i drapieżniki.
  • Hibernacja w nietypowej formie – niektóre gryzonie arktyczne potrafią obniżać temperaturę ciała niemal do punktu zamarzania, by „przespać” najgorsze warunki.
  • Długowieczność wielorybów – wieloryb grenlandzki może żyć ponad 150–200 lat, co czyni go jednym z najdłużej żyjących ssaków.

Arktyka wymusza skrajne strategie przeżycia: od naturalnych „płynów niezamarzających” w krwi ryb, przez futro zmieniające barwę jak kamuflaż wojskowy, po wieloryby pamiętające jeszcze czasy sprzed intensywnej eksploatacji polarnej.

Jak i gdzie zobaczyć zwierzęta bieguna północnego podczas podróży

Bezpośrednie dotarcie na sam geograficzny biegun północny to wciąż wyprawa ekstremalna i kosztowna, dostępna głównie w ramach specjalistycznych rejsów lodołamaczami lub lotów. Z perspektywy obserwatora przyrody znacznie ciekawsza jest jednak szersza strefa Arktyki, gdzie różnorodność gatunków jest dużo większa.

Popularne kierunki, z których realnie można obserwować faunę „bieguna północnego”, to m.in.:

  • Svalbard (Norwegia) – duże szanse na spotkanie niedźwiedzia polarnego, morsów, fok i ptaków morskich; baza wielu rejsów ekspedycyjnych.
  • Grenlandia – fiordy z wielorybami, piżmowoły na lądzie, renifery i bogactwo ptactwa.
  • Północna Kanada i Alaska – renifery (karibu), niedźwiedzie (w tym polarne na wybrzeżu), białuchy i narwale w niektórych regionach.

Coraz więcej rejsów ekspedycyjnych stawia na minimalizowanie wpływu na środowisko: ograniczanie hałasu, przestrzeganie dużych odległości od zwierząt, ścisłe zasady poruszania się po tundrze. To nie tylko wymóg prawny w wielu regionach Arktyki, ale też jedyny sposób, by te niezwykle wrażliwe ekosystemy przetrwały rosnącą presję turystyczną i zmiany klimatyczne.

Znajomość gatunków, ich zwyczajów i miejsc występowania pomaga podwójnie: z jednej strony zwiększa szanse na wartościowe obserwacje, a z drugiej – ułatwia świadome, szanujące przyrodę zachowanie w jednym z najbardziej wymagających i fascynujących miejsc na Ziemi.